Ula Fiedorowicz

Jak tanio przeżyć w Tokio?

Japonia bywa przedstawiana jako jeden z najdroższych krajów, a Tokio regularnie zajmujące wysokie pozycje w rankingach najdroższych miast świata wciąż trochę odstrasza niskobudżetowych turystów. A jednak w Japonii można przeżyć tanio, czego jestem najlepszym dowodem.

Japońska waluta

Do odbierania cen jako wyższe przyczynia się miejscowa waluta. Większa liczba robi swoje, zwłaszcza, że jesteśmy przyzwyczajeni do banknotów o nominale 10, 20, 50. I tak na przykład 100 jenów to około 4 zł. Dużo łatwiej jest wydać 1 euro niż 100 jenów, a 10 funtów wydaje się niewielką sumą przy ¥1300.
 

Noclegi w Tokio

Noclegi nie należą do najtańszych. Sprawdziłam wszystkie możliwe opcje, łącznie z hotelami kapsułowymi, domami gościnnymi w japońskim stylu, gdzie w wieloosobowym pokoju śpi się na matach tatami, ale hostele okazały się mimo wszystko najtańsze. Ze względu na ceny polecam rezerwacje z dużym wyprzedzeniem.

10 sposobów na zmniejszenie kosztów wyżywienia

Bary z niedrogim jedzeniem są w Tokio na każdym kroku, ceny zaczynają się średnio od 15 zł za danie. Nie jest to jedzenie, które zwala z nóg, ale mimo wszystko jest w porządku. Jedząc w nich każdy posiłek również możemy zaobserwować szybko topniejący budżet, dlatego poniżej wymieniłam 10 sposobów na to, jak przetrwać w Tokio nie wydając na jedzenie fortuny.

1.       Ceny w godzinach lunchu są zazwyczaj niższe niż w porze kolacji, albo dostaje się darmowe dodatki, więc warto pomyśleć nad zjedzeniem głównego posiłku we wczesnych godzinach obiadowych.

2.       W supermarketach i mniejszych sklepach znajdziesz gotowe dania (nudle z dodatkami, zestawy z ryżem, sushi, japońskie schabowe itd.). Nie wszystko się sprzedaje, więc wieczorami (godz. 19-21) zostają przecenione.

3.       Nie wybieraj lokali na ślepo. Tanie jedzenie może być smaczniejsze od droższego, wystarczy tylko mały research, Google jest zawsze skory do pomocy. 

4.       Większe szanse na znalezienie niedrogiego jedzenia są w tańszych dzielnicach, zamieszanych przez pracowników fizycznych czy studentów (np. Ueno, Yoyogi, Ikebukuro, Senju).

5.       Przekonaj się do onigri, japońskich odpowiedników kanapek. Trójkąty ryż z różnym nadzieniem, owinięte nori- suchymi wodorostami jest dobrym źródłem energii i świetnie sprawdza się jako przekąska. Kosztuje 4-5 zł.

6.       Japońskie pieczywo nie równa się rzecz jasna europejskiemu, ale wszędzie w sklepach można je znaleźć, podobnie jak słodkie bułki. Nie przypominają naszych drożdżówek, jedne są smaczne, inne mniej, ale mogą być dobrym pomysłem na śniadanie. Polecam melonowe, odradzam nadzienia z fasoli.

7.       Woda w kranie jest zdatna do picia, więc noś ze sobą plastikową butelkę.

8.       Napoje najlepiej kupować nie tyle w znajdujących się na każdym kroku automatach, ile
w minimarketach, których jest bardzo dużo. Za litrowy karton herbaty Lipton (które w Japonii są dobre, bo mało słodkie) zapłacisz 4-5zł. Smaczna jest też kawa w kartoniku z lodówki, 0,5l
w podobnej cenie. W supermarketach jest jeszcze taniej.

9.       W Japonii jest duży wybór dań instant, dostępne są nie tylko zupki, ale też nudle z dołączanymi do opakowania przyprawami i sosem. Ceny wahają się między 3-10zł. W Seven Eleven i innych sklepach typu konbini znajdziemy też czajniki do zagotowania wody, a w mikrofalówce można podgrzać swój lunch.

10.   Warto poświęcić kilka średnich posiłków dla jednego wspaniałego. Według mnie lepiej zaoszczędzić i zjeść danie instant raz, drugi ale za trzecim razem pójść do upatrzonej restauracji, która słynie z dobrego yakitori, ramen czy innego japońskiego dania, bo na końcu pamięta się właśnie te wyjątkowe posiłki. 

Wszystko po 4 złote

W Anglii, gdzie mieszkam, dużą popularnością cieszą się sieci sklepów 99p Store czy Poundland, gdzie za funta można kupić wszystko: od żywności przez kosmetyki, formy do pieczenia ciast aż po akcesoria ogrodnicze. Na szczęście Japonia też ma swoje odpowiedniki - 100 Yen Shop. Nikt nie powinien wyjeżdżać z Tokio nie odwiedzając wcześniej tego sklepu, a jeżeli wybierzesz się tam na początku pobytu, to prawdopodobnie dużo na tym zaoszczędzisz. Zakres tego, co oferuje 100 Yen Shop jest ogromny i owszem, jest tam mnóstwo dupereli, których nawet nie weźmiesz do ręki, ale możesz też znaleźć przedmioty, które świetnie nadadzą się na pamiątki i będą kosztowały kilka, a czasem kilkunastokrotnie razy mniej. Dział z żywnością to m.in. słodycze, słone przekąski, dania instant, a także herbaty i tradycyjne japońskie składniki. Jeśli nie gumki do mazania w postaci sushi, lunchboxy, marshmallow nadziewane zieloną herbatą, to może skusisz się na sztuczne rzęsy, których w tym sklepie również nie brakuje?

Tanie podróżowanie koleją

Japonia słynie z najlepszych połączeń kolejowych na świecie, które jednocześnie nie należą do najtańszych. Najczęściej mówi się oczywiście o wyjątkowo szybkich pociągach Shinkansen, a turystom poleca wykupienie biletu na nieograniczoną ilość przejazdów w wybranym okresie. Cena tygodniowego biletu to ok 1200 zł. Jeżeli ktoś ceni sobie wygodę, ma niewiele czasu, zależy mu na szybkim przemieszczaniu się między miastami, a budżet stanowi drugorzędną sprawę, jest to najlepszy sposób na podróżowanie po Japonii. Ale są także inne.

Seishun 18 to zniżkowy bilet, teoretycznie przeznaczony dla uczniów i studentów, choć tak naprawdę może zakupić go każdy. Kosztuje ¥11.500 czyli ok. 450 zł. Bilet da się wykorzystać na kilka sposobów: jako pięciodniowy dla jednej osoby, albo np. jednodniowy bilet dla pięciu osób. Jego wadą jest  to, że kilka miesięcy w roku wyłączonych jest ze sprzedaży,  ale bilet wciąż obejmuje większość sezonu turystycznego.

Za każdym razem przy wejściu na stację dostaje się pieczątkę (jedną lub więcej, jeśli z biletu korzysta więcej osób), która ważna jest na nieograniczoną ilością pociągów, ale tylko liniami lokalnymi i do północy tego samego dnia. Wiąże się to zazwyczaj ze sporą ilością przesiadek, ale JR to nie PKP i pociągi na jednej trasie nie jeżdżą trzy razy dziennie, tylko co chwilę. Przesiadki nie są zazwyczaj dłuższe niż 10-15 min, więc nawet jeśli nie zdąży się na pociąg, na kolejny nie trzeba długo czekać. Informacje o liniach, kierunkach, peronach są jasne również dla przybyszów z zagranicy.

Drogo autobusem, bezpiecznie autostopem

Ceny autobusów są podobne do pociągów, a czas podróży wydłuża się czasem kilkakrotnie, więc raczej nie polecam. Jedyną sensowną opcją może być podróż nocnym autokarem, żeby uniknąć noclegu w ho(s)telu.

Kosztowny transport publiczny, dobrze rozwinięta infrastruktura drogowa i bardzo niska przestępczość sprawia, że Japonia może być dobrym krajem do podróżowania autostopem. Jeżeli nie goni cię czas, może okazać się to świetną przygodą, a przy okazji zaoszczędzisz dużo pieniędzy.

Tanio samolotem

Bilet zarezerwowany dwa dni przed wylotem potrafi kosztować tyle, ile pociąg, więc może to być niezła opcja przy dłuższych trasach (np. AirAsia, Jetstar). Trzeba mieć jednak na uwadze, że loty są często bardzo wcześnie rano, a lotnisko Tokio Narita jest zamykane na noc, choć jeśli dotrzemy tam przed zamknięciem, można zostać wewnątrz do rana.

Tokio metrem i na piechotę

Chyba w żadnym mieście nie spotkałam się z tak "poplątanym" planem metra jak w Tokio. Automaty
z biletami są łatwe w obsłudze, można wybrać język angielski, wydają też resztę, jeśli nie mamy drobnych. Wysokość opłaty zależy od odległości miejsca, do którego zmierzamy, a dokładną cenę podpowie tablica wisząca nad automatem, na której wypisane są wszystkie stacje.

Chociaż Tokio jest ogromnym miastem, warto rozplanować sobie zwiedzanie tak, żeby niektóre dni
w miarę możliwości opierały się o zwiedzanie pieszo. Innym razem można kupić całodzienny bilet
i zaliczyć miejsca daleko od siebie położone, w przypadku których dojazd metrem będzie niezbędny.

Jeżeli chcemy jeszcze obniżyć ceny przejazdów, najlepiej tuż przed wyjściem z hotelu skorzystać z Google Maps. Wybrać planowaną trasę, kilknąć na transport publiczny, a wtedy okaże się, że ta sama trasa może mieć kilka różnych cen. Najkrótsze odcinki, a co za tym idzie najtańsze bilety kosztują 6-7zł. Przy wybraniu najtańszej opcji wystarczy zapisać sobie wskazówki i mieć pewność, że zdąży się na wybrany pociąg.

Z pozoru może się wydawać, że łatwo jest się pogubić przy planowaniu podróży, albo na stacji metra, ale wystarczy być czujnym, obserwować znaki i kierować się nimi, bo na pewno dobrze nas poprowadzą.

zdjęcia: Ula Fiedorowicz / Tekst pochodzi z bloga adamantwanderer.blogspot.com.

Podróż za podróż.
Wygraj wyprawę życia!

Pokaż najlepsze zdjęcia ze swojej podróży i podziel się
wrażeniami. Zainspiruj innych do poznawania świata!

Weź udział w konkursie

Babskie sprawy

Jak w trakcie emocjonującej wyprawy poradzić sobie w "te dni"? Poznaj zdanie ekspertów i wypróbuj niezawodną ochronę.

Zobacz poradnik
Poznaj autorki

Blogerki polecają

Londyn to jedno z tych miast, które każdy powinien odwiedzić choć raz w życiu. Oto absolutne  must have  na turystycznej mapie brytyjskiej stolicy. 

Zobacz więcej London Calling